14 marca 2016

PRACA w stylu RETRO

Moja kolejna nowa zabawa - MIXED MEDIA :)))
długo się do tego zbierałam - bo nie wiedziałam co z czym, ale po warsztatach u Olgi + informacje zebrane z internetu pomogły mi stworzyć taką o to pracę :))) w takim trochę nie moim stylu :))) ale bardzo mi się podoba :)))
 
Pracę zgłaszam na wyzwanie:
* Retro Kraft Shop (zakupiony Inka Gold na Craft Wawie oraz korzystając z promocji na dzień Kobiet - gęsty żel matowy)
 








13 marca 2016

KALENDARZ Z MATERIAŁU - płótno craftowe

Wczoraj trochę się pobawiłam :)))
Stworzyłam dla siebie kalendarz... w kształcie kwadratu.
Jakoś w grudniu dostałam od Dżoaśki wkład do kalendarza - ale jakoś nie miałam weny i czasu by się nim zająć, aż do wczoraj... a marzył mi się kalendarz z materiału wypchany wypełnieniem silikonowym.
Dlatego też podjęłam pierwszą próbę z Płótnem craftowym zakupionym jakiś czas temu w Studio75.
Okładkami do mojego kalendarza był beermat. Z płótna craftowego wycięłam kwadrat o 2 cm większy od mojego beermatu. Z jednej strony (tam gdzie są dziurki) przykleiłam go na Magica, a resztę przeszyłam zostawiając jeden nieprzeszyty bok - by przez niego wsadzić wypełniacz - starałam się też nie wciskać go za dużo i po włożeniu przeszyłam już do końca na maszynie. Płótno jest trochę sztywniejsze od zwykłego materiału, a po użyciu kleju nie przebił na drugą stronę (czego się trochę bałam, ze zostaną brzydkie ślady)
Od wewnętrznej strony pozaginałam trochę w inny sposób niż zawsze, ale całkiem mi się podoba, że wyszły takie ucięte rogi.
Płótno okazało się na tyle fajne, że się nie strzępiło i mogłam bez problemu wyciąć wykrojnikiem owal pod ćwiek, a i zrobienie dziurek bindownicą również nie stanowiło problemu.
Następnie przy użyciu "akrylowej pasty strukturalnej" + maska zrobiłam małe kosteczki, posypałam pudrem do embossingu i nagrzałam nagrzewnicą.
Kilka stempli (tuszem wodoodpornym - zakupionym ostatnio w Retro Kraft Shop) + chlapanie różową mgiełką.
Na koniec z foamiranu zrobiłam kwiatek wykorzystując wykrojniki Spellbinders + pręciki + mikrokulki + klej na gorąco.
Tym razem do zabarwienia użyłam tuszu Distress, a nie jak poprzednio pasteli.
Listki wycięłam ręcznie oraz wykrojnikami również z foamiranu.
A na koniec "pobrudziłam" całość gessem.
 
Pracę zgłaszam na wyzwanie:
* Filigranki - "Chwile ulotne jak motyle..." - te dni tak szybko mijają...